Piszę w imieniu sporej ilość lokatorów przy ulicy Kilińskiego (bloki tbs).
Otóż kilka dni temu zaczęto ogradzać "polanę" tuż pod naszymi oknami.
Okazuje się, że powstaje ogromny hektarowy parking.
I wszystko by, było OK, ponieważ jest on potrzebny w tych okolicach, po zlikwidowaniu parkingu przy basenie, ale dlaczego na boga tuż pod oknami!
Czy ktoś o tym pomyślał??
Zabrano fajny trawnik i piękny zielony teren pod samymi oknami, gdzie w lato bawimy się ze swoimi pociechami, uczymy ich jazdy na rowerze, puszczania latawców, gramy w piłkę, badmintona, bawimy się, rozstawiamy namiociki uczymy dzieci życia i wiele innych atrakcji. A tu pach...zostało wszystko nam zabrane. A w zamian funduje się nam smród spalin, hałas, jeszcze większy kurz unoszący się po przejeżdżaniu (teraz setek aut a nie tylko sąsiedzkich), konieczność zamykania okien, pobudki nad renem kiedy to zimne silniki aut osobowych oraz tzw.TIRÓW, trzeba będzie rozgrzać i trzaski zamykanych blaszanych garaży, które będą stawiana tuż pod naszymi oknami.
REWELACJA KUR....A, Rewelacja!
Nie jesteśmy przeciwni parkingowi, bo jest potrzebny, ale dlaczego rozpoczyna się przy samym osiedlu przy samych blokach, pozostawiając ogromny pusty teren od strony ulicy Jodłowskiego?????
Panie Prezydencie, dlaczego Pan na to pozwolił????????
Dlaczego nie możemy spokojnie dalej sobie mieszkać????
Czy osoba decyzyjna przyjechała tu i widziała jak to wygląda? na co skazuje dziesiątki rodzin? rozwojowych rodzin....
Błagamy o interwencję!




Góra















