Użytkownik Kasandra dnia 02 listopad 2011 - 13:56 napisał
Market budowlany jest bardzo potrzebny. Budowałam dom, zwiedziłam wszystkie składy budowlane w mieście to wiem. Dowiezienie towaru miało być w cenie Po przywiezieniu musiałam zapłacić za transport.
Market by się może i przydał, ale nie o tem. Pracowałem w nie jednym domu i mieszkaniu to też coś tam mogę powiedzieć: nigdy transport nie był doliczany do ceny, w żadnym składzie na terenie miasta i okolic. Zwyczajne bajdy na resorach. Przy odpowiednich ilościach wręcz rabaty.
Użytkownik Kasandra dnia 02 listopad 2011 - 13:56 napisał
Szczerbaty, napity placowy na siłę chce napiwek, nie wiadomo za co.
Nie wiem, może Ty masz jakiegoś pecha, ale ja nie pamiętam, żeby którykolwiek placowy był napity Co prawda mogę nie pamiętać, bo robię zakupy budowlane w naszych składach dopiero od piętnastu lat!

. Ludzie raczej szanują pracę i dbają by z niej nie wylecieć. Budowałaś dom, więc zapewne nie raz odwiedzałaś/eś składy. Za każdym razem tak było? Nawet jeśli raz, to musiałby to być pierwszy i ostatni raz, ale i tak w to nie wierzę, a o tym wymuszaniu napiwku to zwyczajne pierdzielenie z pomówieniem!!
Użytkownik Kasandra dnia 02 listopad 2011 - 13:56 napisał
możliwość zwrotu tego co zostało, bez krzywienia się i fochów.
Do montażu hydrauliki, elektryki, armatury łazienkowej biorę zawsze tyle elementów, żeby mi nie zabrakło. Worami to wynoszę ze sklepu, montuję co tam trzeba, resztę odnoszę

i dopiero różnicę rozliczam

To samo dotyczy chemii budowlanej, płyt g/k, profili .... wszystkiego... tylko kafle nie podlegają zwrotom. Cza wyliczyć

Nikt się nie krzywi i nie focha

Sami to proponują
.
Użytkownik Kasandra dnia 02 listopad 2011 - 13:56 napisał
Zdecydowanie jestem za marketem budowlanym.
Ja tam uwielbiam narzędzia!

Jestem wtedy jak dziecko w sklepie z zabawkami!

Tak że polecam zakupy na własnej planecie, bo ta Ziemia to coś nie służy