Witaj na Zyrardow24h.pl - Internetowe Forum Mieszkańców Żyrardowa
![]() |
Ponad 1500 stałych użytkowników, blisko 3500 odwiedzin dziennie… i ponad 300.000 odwiedzin w miesiącu ! Pytasz czy czytają nas częściej niż lokalne gazety? Przekonaj się… Korzystanie z forum i rejestracja są bezpłatne, a dodatkowo uzyskujesz dostęp do innych tematycznych działów, możesz brać udział w licznych dyskusjach, poznasz nowych i ciekawych ludzi… Dołącz do nas! Zaloguj się... |
Czy komendant SM stracił pracę..?
#42 Gość_Czesio544
Napisano 24 luty 2011 - 22:13
#44 Gość_asertywna
Napisano 24 luty 2011 - 22:17
Użytkownik dafne dnia 24 luty 2011 - 22:06 napisał
Co to znaczy "podpier...."? W sensie, co w miejscu kropek, wiem. Ciekawi mnie natomiast, co miałeś dokładnie na myśli?
Donosicielstwo miał na myśli - a Ty Dafne - powinnaś to wiedzieć, skoro masz taki zawód, że sprawy pracownicze są bliskie Twojemu sercu.../
#45 Gość_dafne
Napisano 24 luty 2011 - 22:31
Co to znaczy, że ktoś donosił? To znaczy co robił? Chodził do przełożonych i się skarżył, ale na co? Zmyślał nieprawdziwe historie, kłamał, lawirował?
Bo generalnie gryzie mi się kwestia donoszenia ze świętym obrazem przełożonego...
Czy donosił, to znaczy powiedział, że źle się dzieje?
Podpier... to znaczy powiedział o czymś, o czym pan komendant wolałby, żeby jego przełożony nie wiedział?
Dlatego poprosiłam o wyjaśnienie autora postu.
Ci co normalnie pracowali, czyli- jak się domyślam- nie podpier..., to znaczy- nie wiedzieli o tym, że coś jest nie tak? Wiedzieli, ale nie podskakiwali? A może kadra jakoś dzieliła się na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych?
Kilka lat temu mieliśmy sprawę związaną z mobbingiem w dużej firmie. Sprawa wyszła na jaw dopiero w momencie, kiedy zespół (wtedy chodziło o mniejszą grupę osób) został postawiony pod ścianą. Nie chcę i nie mogę wchodzić w szczegóły, ale chodziło o wypowiedzenie zmieniające, bardzo niekorzystnie wpływające na warunki zatrudnienia. Dopiero takie postawienie pod ścianą zmobilizowało zespół do działania w obronie własnej. Podczas prowadzenia rozmów z zarządem wyszło na jaw, że rażące naruszenia ze strony przełożonego trwały ok. 2 lat, jednak podwładni, w obawie przed utratą pracy, wymieniali się uwagami przy kawie, za zamkniętymi drzwiami. Nie było odważnego, bo każdy bał się reakcji reszty, m.in. bał się oskarżenia o wymienione tu podpier..
Stąd moje pytanie. kajko, odpowiesz?
#47 Gość_asertywna
#50 Gość_asertywna
Napisano 25 luty 2011 - 19:56
Użytkownik kajko dnia 25 luty 2011 - 19:36 napisał
No cóż, niestety taka "znajomość" to żadna nobilitacja. Czasem się okazuje, że po latach z człowieka wychodzi zwierzę i nie będę porównywała tu do świń, bo w tym przypadku jeszcze one mogłyby się poczuć bardzo dotknięte.
#52
Napisano 26 luty 2011 - 00:53
#53 Gość_asertywna
Napisano 27 luty 2011 - 11:24
Użytkownik dafne dnia 24 luty 2011 - 22:31 napisał
Co to znaczy, że ktoś donosił? To znaczy co robił? Chodził do przełożonych i się skarżył, ale na co? Zmyślał nieprawdziwe historie, kłamał, lawirował?
Bo generalnie gryzie mi się kwestia donoszenia ze świętym obrazem przełożonego...
Czy donosił, to znaczy powiedział, że źle się dzieje?
Podpier... to znaczy powiedział o czymś, o czym pan komendant wolałby, żeby jego przełożony nie wiedział?
Dlatego poprosiłam o wyjaśnienie autora postu.
Ci co normalnie pracowali, czyli- jak się domyślam- nie podpier..., to znaczy- nie wiedzieli o tym, że coś jest nie tak? Wiedzieli, ale nie podskakiwali? A może kadra jakoś dzieliła się na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych?
Kilka lat temu mieliśmy sprawę związaną z mobbingiem w dużej firmie. Sprawa wyszła na jaw dopiero w momencie, kiedy zespół (wtedy chodziło o mniejszą grupę osób) został postawiony pod ścianą. Nie chcę i nie mogę wchodzić w szczegóły, ale chodziło o wypowiedzenie zmieniające, bardzo niekorzystnie wpływające na warunki zatrudnienia. Dopiero takie postawienie pod ścianą zmobilizowało zespół do działania w obronie własnej. Podczas prowadzenia rozmów z zarządem wyszło na jaw, że rażące naruszenia ze strony przełożonego trwały ok. 2 lat, jednak podwładni, w obawie przed utratą pracy, wymieniali się uwagami przy kawie, za zamkniętymi drzwiami. Nie było odważnego, bo każdy bał się reakcji reszty, m.in. bał się oskarżenia o wymienione tu podpier..
Stąd moje pytanie. kajko, odpowiesz?
Skoro gryzie Cię kwestia donoszenia ze świętym obrazem przełożonego...
W związku z tym, że również mnie jak i Tobie sarkazmu nie brakuje to "posłuchaj".
Z obserwacji własnych potwierdzam, że jeden z członków kadry SM to, jak wcześniej wspomniałam, niespełniony karierowicz i donosiciel. Komendant kilka lat temu dał mu życiową szansę, awansując go na stanowisko kierownicze. Zawsze się wywyższał, przypisywał sobie wszystkie zasługi i osiągnięcia straży, oraz osobiste Komendanta i jego Z-cy. Natomiast jeżeli chodzi o mobbing, to mogą powoływać się na niego chyba tylko ci, którym się nie chciało pracować, łącznie z w/w donosicielem. A na nim poznali się wszyscy, tylko szkoda, że wcześniej Komendant nie " zajął się" tą sprawą i nie zrobił z tym porządku. Jak już chcesz wiedzieć, to mobbing dotyczył Komendanta Sankowskiego, który od chwili "koronacji" Prezydenta Wilka, traktowany był jak ktoś od roboty i do bicia, ze znaczącą przewagą tego drugiego, a zaszczyty i osiągnięcia pozostawały dla innych. Z perspektywy czasu dziwię się bardzo, że Komendant mino tylu problemów, upokorzeń i nieustannego podrzucania kłód pod nogi, chciał pracować i rozwijać SM, bo to było jego "oczko w głowie". I doskonale na przykładzie p. Sankowskiego widać, że tak właśnie traktuje się ludzi, dla których praca jest wręcz powołaniem, a nie tylko sposobem na "zbijanie bąków", dorabianie się kasy i stanowiska.
#54
Napisano 27 luty 2011 - 21:00
W tym przypadku zemsta ta dotyczy człowieka, który budował tę jednostkę od początku, walczył o ludzi, ich wynagrodzenia, o sprzęt, godziwe warunki pracy itd. - zasługi można tu wymieniać bez końca. O tym człowieku, jak o mało którym, można powiedzieć, że jest po prostu "ludzki", a być "ludzkim" to wartość, która niestety ostatnio bardzo straciła na znaczeniu. To człowiek, który miał własne zdanie, potrafił przy nim trwać , nie dał się sprzedać i nie zeszmacił się dla kasy i stanowiska ( jak co niektórym się ostatnio zdarzyło ). Jego poczucie godności kolidowało z nieustannym przytakiwaniem i powtarzaniem prawie jak mantrę - " tak jest Panie Prezydencie"...ALE... jak nie od dziś wiadomo, przysłowia są mądrością narodu" , więc mając wiarę i nadzieję w lepszą przyszłość zacytuję - "nosił wilk razy kilka...PONIOSĄ i wilka" .
Oj to widzę, że ja znam całkiem innego komendanta Sankowskiego... to może tak:
1. Komendant Sankowski zatrudnia na stanowisku Kierownika Monitoringu Miejskiego swoja rodzoną siostrę Halinę Jaworucką co stanowi złamanie art. 26 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych i już samo to mogłoby stanowić podstawę do zwolnienia p. Sankowskiego.
2. Jeśli chodzi o walkę komendanta o:
to powiem tak... w lutym 2010r. komendant Sankowski, w ramach oszczędności, dał 9 strażnikom propozycję nie do odrzucenia... zaproponował zmianę warunków zatrudnienia ze stanowisk strażników na stanowiska cywilne... Udał się z tą propozycją do Prezydenta Wilka i tam chciał nie tylko zmiany stanowisk ale także obniżenia uposażenia tych pracowników. Na obniżenie płac nie zgodził się Prezydent. Po powrocie od Prezydenta Pan Sankowski oświadczył pracownikom, że wywalczył by Prezydent nie obniżał ich pensji...
3. Jeśli chodzi o "trwanie p. Sankowskiego przy swoim zdaniu" to jest ono ogólnie znane w SM... Nie można mieć własnego zdania innego niż zdanie komendanta
4. Jeśli chodzi o walkę o ludzi... to chyba ktoś pomylił walkę "o" z walką "z" pracownikami. Jeśli ktoś w SM nie zgadzał się ze zdaniem p. Sankowskiego to zaraz znajdowały się jakieś błahe rzeczy które urastały to niebotycznych spraw i za które pracownicy otrzymywali nagany. Dnia 3 marca 2011r. uprawomocni się wyrok Sądu Pracy w Żyrardowie o uchylenie kary porządkowej nagany (chyba, że komendant odwoła się od wyroku) kara ta została uchylona zgodnie z wnioskiem pracownika.
Ktoś tu próbuje zrobić z p. Sankowskiego niemal świętego i męczennika który ginie w imię czystek powyborczych a ja twierdzę, że na odwołaniu komendanta zyska nasze miasto i sama Straż Miejska. Ktoś kto nie szanuje podwładnych i innych ludzi nie powinien piastować takiego stanowiska jak komendant SM. Ktoś kto sam łamie od wielu lat prawo (patrz 1.) nie zasługuje na to by stać na straży tego prawa.
#55 Gość_asertywna
Napisano 27 luty 2011 - 22:26
Co do punktu nr 1 proponowałabym zasięgnąć informacji sprawdzonych i rzetelnych i dokładnie doczytać - może jeszcze ktoś użyczy - na jakiej podstawie prawnej została zatrudniona p. Jaworucka, a nie klepać na zasadzie - wiem, że dzwonią, ale nie wiem w którym kościele.
Odnośnie punktu nr 2 - a na jakiej podstawie wiadomo, że Prezydent się nie zgodził na obniżenie pensji, w prasie było o tym, czy gdzieś indziej ? A może sąsiad jest jasnowidzem ? Przecież SM to jednostka miasta i opiera się na jakimś budżecie, a kto kontroluje pieniądze w budzecie - kto ile ma dostać, która jednostka więcej, a która mniej ? No kto ? Komendant ? No nie wydaje mi się. A skoro budżet ogranicza Pan Prezydent, to robi się wszystko żeby nie zwolnić ludzi. Nieprawdaż ?
W temacie punktu nr 3 nie wypowiadam się, szkoda pisania. tak to piszą wszyscy na swoich przełożonych. Tacy mocno ambitni i niespełnieni artystycznie, którzy czytają wszystko oprócz kodeksu pracy, gdzie pojęcie pracodawcy kojarzone jest trochę inaczej niz tylko - wypłata.
A punkcie nr 4 - taaaakkkkkk........ciekawa jestem za co była ta nagana
A co do zakończenia, jakie to teatralne, ale przy tym proszę przyswoić sobie trochę wiedzy właśnie w temacie tego prawa.
#56 Gość_josephin
Napisano 27 luty 2011 - 22:28
Użytkownik sasiad dnia 27 luty 2011 - 21:00 napisał
Zastanawia mnie skąd znasz .. sąsiedzie.. takie szczegóły. Chyba tylko osoba będąca w tym samym gabinecie gdzie prowadzono rozmowy może coś takiego wiedzieć. A skoro tam byłeś.... nie jesteś wiarygodny. upsss...
#57 Gość_POsprawie
Napisano 27 luty 2011 - 22:42
Lawirant, obibok itd. Dziwie sie ze dotej pory go tolerowali. Liczylem ze cztery lata temu go sprzątną. BRAWO, PANIE PREZYDENCIE, LUDZIE KTORZY NA PAN GLOSOWALI CHCA WIECEJ ODWAZNYCH DECYZJI ( jest jeszcze kilku do zwolnienia)
#58
Napisano 27 luty 2011 - 22:49
Dokladnie wiem, ze praca p. Jaworuckiej w SM jest złamaniem art. 26 powyższej ustawy wiec jeśli ktoś powinien się douczyć to polecam to asertywnej
Prezydent proponuje budżet a z tego co wiem zatwierdza go rada miasta. W lutym 2011 roku pracownicy też byli straszeni zwolnieniami przez komendanta. Szkoda, ze komendant chciał oszczędzać na pracownikach którzy najmniej zarabiają w SM a nie na sobie i swojej siostrzyczce.
#60 Gość_asertywna
Napisano 27 luty 2011 - 22:59
Użytkownik POsprawie dnia 27 luty 2011 - 22:42 napisał
Lawirant, obibok itd. Dziwie sie ze dotej pory go tolerowali. Liczylem ze cztery lata temu go sprzątną. BRAWO, PANIE PREZYDENCIE, LUDZIE KTORZY NA PAN GLOSOWALI CHCA WIECEJ ODWAZNYCH DECYZJI ( jest jeszcze kilku do zwolnienia)
Kolejny jasnowidz, czy za przeproszeniem kalendarzyk był prowadzony i stąd te informacje ? A to ostatnie zdanie, to ja bym dała na hasło wyborcze, takie jest ładne, może nawet Pan Prezydent da za to cukierka.
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Wieczór wyborczy w zyrardow24h.pl |
Archiwum działu. | Gość_S. Litewnicki |
|
|
|
Czy warto trzymać kasę na koncie? |
Archiwum | Gość_eltom |
|
|
|
Czym naprawić dach?w garażu |
Kawiarenka czyli Strefa Wolności | Artur |
|
|
|
Szacunek dla nauczyciela i rodzica |
Archiwum | Gość_water7 |
|
|
|
Dzikowska oczarowała żyrardowskich słuchaczy |
Żyroskop | Marcin |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych




Góra











