Skocz do zawartości


Witaj na Zyrardow24h.pl - Internetowe Forum Mieszkańców Żyrardowa

Ponad 1500 stałych użytkowników, blisko 3500 odwiedzin dziennie… i ponad 300.000 odwiedzin w miesiącu ! Pytasz czy czytają nas częściej niż lokalne gazety? Przekonaj się… Korzystanie z forum i rejestracja są bezpłatne, a dodatkowo uzyskujesz dostęp do innych tematycznych działów, możesz brać udział w licznych dyskusjach, poznasz nowych i ciekawych ludzi… Dołącz do nas! Zaloguj się...
Guest Message by DevFuse
 

- - - - -

Dr Suchecka


52 odpowiedzi w tym temacie

#41 PAGi

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 195 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sikorskiego

Napisano 05 maj 2011 - 22:45

Wyświetl postUżytkownik Mietka dnia 05 maj 2011 - 19:30 napisał

Helou...czy to urywek książki czy urywek filmu. Musiałam położyć się w naszym szpitalu na ginekologii na tzw sali jednodniowej. Brudno, smrodno, dr Suchecka zapomniała zamknąć za sobą drzwi ( o słowie przepraszam ja mogłam zapomnieć) i towarzystwo na korytarzu mogło pooglądać jak się wykonuje pacjentkom USG. W trakcie zabiegu byłam już wybudzona i na moje jęki że boli usłyszałam "że jestem taka wrażliwa". Byłam...przeżyłam i innym zdrowia życzę.

Nie, to życie. Ale ja mówię o położnictwie- poród, sala poporodowa. Na ginekologii nie byłam, jest przed porodówką. Trzeba było przejść się dalej niż do drzwi na porodówkę i zerknąć jak wyglądają sale, chociażby jedynki- nowe, ładne, czyste, kolorowe. Chociaż i dwójkom niczego nie brakowało (oglądałam przed porodem cały oddział).
Tak jak napisałam: przez to jaka jest ordynator nie wrzucajmy całego personelu do jednego wora. Położne są ok i opieka poporodowa również. A z ordynator jak się ma szczęście można się tylko spotkać przez minutę podczas obchodu. W tak krótkim czasie jest oschłość da się przeżyć.
I ja zdrowia życzę.

Użytkownik PAGi edytował ten post 06 maj 2011 - 08:54


#42 Mietka

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 111 postów
  • Lokalizacja:wiadomo skąd

Napisano 06 maj 2011 - 08:19

Dr Suchecka jest ordynatorem oddziału ginekologiczno - położniczego i wymagam od niej dobrego i równego traktowania wszystkich swoich pacjentek ( i tych które płacą 120 zł za wizytę i tych jednorazowych - bezpłatnych).
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.

#43 dafne

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 06 maj 2011 - 21:11

Wyświetl postUżytkownik water7 dnia 05 maj 2011 - 18:23 napisał

Nie dalej niż półtora miesiąca temu u koleżanki i podtrzymuję swoją opinię. A łazienkę w pokoju miałam nie w filmie i nie w prywatnej klinice :) tylko w publicznym szpitalu tyle, że w Warszawie.


Zgadzam się. Ja też miałam łazienkę, pełne wyposażenie (i nie mówię tu o sztućcach i papierze toaletowym), opiekę 24 godziny na dobę dla siebie i dziecka (przy czym w ogóle nie musiałam wychodzić z pokoju, żeby ktoś do mnie przyszedł). Ale to nie wszystko. Nikt nie był dla mnie niemiły, nikt nie robił sobie głupich żartów, nikt się nie wywyższał. Ani w momencie przyjęcia do szpitala, ani podczas porodu, ani później- do momentu wyjścia ze szpitala- nie czułam, że ktoś narusza moją godność i poczucie intymności.
W Polsce, w szpitalu publicznym, za darmo.
Urodziłam dziecko w zeszłym roku i owszem- podczas ostatnich ktg (robionych pod salą porodową, wśród oczekującej na poród, poruszonej rodziny- nie wiadomo było, kto czuje się bardziej niezręcznie) byłam w naszym, żyrardowskim szpitalu i zwiedzałam oddział. Rozmawiałam z personelem. Nie ma porównania z warunkami, jakie miałam później- w wybranym przez siebie szpitalu.
Mamy prawo wymagać najlepszej opieki. Czuć się najważniejsze, jako pacjentki, bo służba zdrowia ma służyć pacjentom, a nie łaskawie przyjąć na oddział i robić cyrk, bo ma się gorszy dzień.
Wszystkich kobietom, które nie mają wyboru lub z jakiegokolwiek innego powodu wybrały nasz szpital- życzę powodzenia i bycia tą pacjentką, którą spotkają tylko miłe doświadczenia, ale- dziewczyny- jeżeli macie możliwość, rozejrzyjcie się w innych szpitalach.

#44 Rafał

    ...pomiędzy czasem...

  • Administrator
  • 3776 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:żyrardów

Napisano 07 maj 2011 - 06:32

Jeju - jakim ja z żoną jesteśmy szczęściarzami. Urodziliśmy w LUDZKICH warunkach w naszym szpitalu dwóch zdrowych synów. No nic tylko skreślać numerki w losowaniach lotto, przy takim szczęściu ino patrzeć jak będę milionerem... :D

#45 Jagna

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 153 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin/Żyrardów

Napisano 07 maj 2011 - 07:20

Witam.
Wy mnie tu nie straszcie, że w naszym szpitalu jest tak źle :( na Andrzejki mam termin :) i co ja biedna zrobię jak trzeba będzie wydac na świat nowego mieszkańca Żyrardowa? :D

#46 Gość_Łukasz Kalata

  • Gość

Napisano 07 maj 2011 - 08:38

Jechać do Warszawy na Solec :P

#47 PAGi

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 195 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sikorskiego

Napisano 07 maj 2011 - 09:35

Jagna rodzić u nas :)
Ja chyba też powinnam zagrać w totka. Tak jak Rafał ;) Urodziłam u nas 5 miesięcy temu zdrowego syna. Nikt nie urągał mojej godności, urodziłam w normalnych i jak najbardziej ludzkich warunkach. Po prostu urodziłam po ludzku :) Ani ja ani mąż (rodziliśmy razem) nie powiemy złego słowa o naszej porodówce.

#48 flower1973

    Szycha

  • Moderator
  • 5248 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Żeroma

Napisano 07 maj 2011 - 10:59

Wyświetl postUżytkownik Jagna dnia 07 maj 2011 - 07:20 napisał

Witam.
Wy mnie tu nie straszcie, że w naszym szpitalu jest tak źle :( na Andrzejki mam termin :) i co ja biedna zrobię jak trzeba będzie wydac na świat nowego mieszkańca Żyrardowa? :D

UCIEKAĆ, jak najdalej, nawet na kolanach. W rowie pod płotem, w lesie, w zaspie śniegu, w PKSie rodzić, a nie u nas w szpitalu! Wszędzie będzie lepiej!

Żartowałem. Chociaż kiedyś słyszałem opowiastkę o półgodzinnym odgarnianiu śniegu spod garażu i jeździe do Pruszkowa o 2 w nocy w śnieżycy, byle u nas nie rodzić. Najwyraźniej ktoś ocenił że ryzyko było większe niż wpieprzenia się w nocy do rowu z rodzącą żoną.
Krzysztof - jest zmienny, o nierównym charakterze. Raz jest spokojny, raz nieznośny. Jest mężczyzna o dużej inteligencji, błyskotliwym i często potrafi potrafi wybuchnąć, gdy słuchacz nie nadąża. Poza tym lubi imprezowe życie z dobrym trunkiem i jedzeniem.

#49 CAM-VID

    Guru

  • Administrator
  • 8085 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:E100

Napisano 07 maj 2011 - 11:03

Zastanawiajace jest to, że wystarczy założyć jakikolwiek temat personalny a na forum wybuch mała wojna jądrowa.
A ten cały Cam-Vid. Byś do kościoła poszedł i pomodlił się bezbożniku
Dołączona grafika
I na kolanach o przebaczenie prosić do Częstochowy się udał

#50 Peefe

    Forumowicz

  • Użytkownik
  • 279 postów

Napisano 08 maj 2011 - 12:40

http://warszawa.gaze...Piaseczna_.html

Cytat

Za poród naturalny NFZ płaci szpitalom ok. 1,6 tys. - Jeśli wszystko przebiega bez komplikacji, to koszty są niskie i szpital może na tym zarobić - mówi Remigiusz Rak, ginekolog położnik ze szpitala na Solcu.


http://www.rynekzdro...ami,2047,8.html

Cytat

Teraz, po wprowadzeniu 1 lipca rozliczeń wg. zasad jednorodnych grup pacjentów, obydwie procedury kosztują tyle samo - 1584 zł. Teoretycznie więc każde cesarskie cięcie przynosi szpitalowi straty.

Zmiana ma skłonić lekarzy, by cesarkę wykonywali tylko wtedy, gdy są ku temu wskazania medyczne, a nie szukali korzystniejszych finansowych rozwiązań dla szpitala.



http://www.rynekzdro...e,108720,8.html

#51 izis_88

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:żyrardów

Napisano 23 grudzień 2011 - 16:31

Witam na mnie tez pani doktor przy pierwszym spotkaniu nie zrobiła dobrego wrażenia, ale wyraziła zgodę na planowana cesarke choć ciąża nie była prowadzona u niej tylko przez lekarza w wawie na lindleya. A na dobra sprawę nie musiała, w łapę tez nie dawalam. Wykonala cesarke, ja i dziecko (31.10.2011) mamy się dobrze. Co do personelu to jak w każdym szpitalu to zależy kto jest na dyżurze. Bo zdarzyły się panie ktorymza bardzo pracować się nie chciało, ale rownież pielęgniarki które były z powołania. Co do warunków to generalnie dało się przeżyć. Czesc sal odremontowana, a cześć nie ale jak na NFZ to i tak spoko. Wada jedyna to brak ciepłej wody pod prysznicem. Cieszę się ze jednak zdecydowałam się rodzic w zyrardowie, bo tutaj chociaż położna zobaczylas na oddziale, jak dziecko płakalo to ktoś przychodził, by zobaczyć co się dzieje, a wawie nie ma takich luksusow. Położna zobaczysz dwa razy na oczy, bo nie ma czasu. Wielki przemian pacjentów. W zyrardowie atmosfera kameralną.

#52 molinezja34

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Żyrardów

Napisano 10 styczeń 2012 - 23:14

Witam,

moją ciążę też prowadziła dr Suchecka. Owszem chodziłam do Niej, do prywatnego gabinetu, rodziłam także w żyrardowskim szpitalu. Pani dr nie jest kobietą typu : "tiu tiu", dość hm.."surowa" w obyciu, ale ciążę poprowadziła, zlecała wszystkie potrzebne badania. W szpitalu, owszem zwraca na swoje pacjentki "szczególną uwagę-chociaż nie przesadzajmy", ale każdy innych lekarz chyba także zwraca na swoje pacjentki uwagę....A szpital....cóż...tak jak wszędzie, są ludzie powołani do danej pracy i są ludzie z tzw. " z braku laku i kit dobry". Były pielęgniarki zyczliwe, ale i złoźlwe "małpiszonki". zajmujące sie tylko swoją tzw. "kawą". Plusem rodzenia dla mnie w szpitalu żyrardowskim był fakt, że blisko domu, że mąż, czy rodzina mogli w każdej chwili do mnie zajrzeć, plusem było to, ze znałam swojego lekarza prowadzącego a on znał mnie- przebieg mojej ciąży. Salę- nie przesadzajmy, nawet nie zwróciłam na nie uwagi, gdyż moja uwaga skoncentrowana była na czymś innym. Ja poszłam zafukosowana na to, aby urodzić zdrowe dziecko, sama nie mieć uszczerbku na zdrowiu i to było dla mnie najważniejsze. Dwie ciąże mojej siostry też prowadziła p. dr Suchecka, siostra też rodziła w Żyrardowie- nie było żadnych problemów. NIe muszę kochać dr Sucheckiej za osobowość, natomiast co się tyczy prowadzenia ciąży czy to mojej czy siostry, jako lekarz zrobiła wszystko co trzeba. Koleżanka chodziała do NIej państwowo, nie prywatnie i też była kojarzona przez p. Doktor. Ciąża to tak wyjątkowy stan a pocieszające dla wszystkich przyszłych mam jest to, że o wszystkich "niedogodnościach tego stanu i porodu" szybko się zapomina, jak pojawia się na świecie nowe życie.......NIe na próżno cały proces porodu niektórzy nazywają "Cudem"....pozdr.

#53 MamaAga

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 luty 2012 - 12:43

Ile ludzi tyle opini, dr. Suchecka ma sówj charakter i niektórych chyba po prostu to przeszkadza. Ja jestm z niej zadowolona, poród idealny i bez konieczności wydawania dodatkowych pieniędzy. Jeśli sama nie sprawdzisz to się nie przekonasz.
Pozdrawiam Mama Juli:)
"Nasze blizny, obojętne czy te widoczne czy te noszone w sercu, mówią nam kim jesteśmy i gdzie byliśmy." cyt. zapożyczony od użytkownika Rogacz :)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych